Wiersze Julian Tuwim

ab urbe conditaabecadloaere prenniusalkoholbal w operzebambobrzózka kwietniowachrystus miastaciemna noccuda i dziwydo krytykówdo losudo prostego człowiekadwa Michałydwa wiatrydyzio marzycielfalliczna pieśńfigielekgabryśgdybygdybym był krzakiemgorące mlekoidzie Grześkapuśniaczekkarta z dziejów ludzkościkocham w tobie to zmichrzowiekoteklist do dziecilokomotywamelodiamieszkańcymodlitwamodlitwa 2mróznaukao Grzesiu kłamczuchu i jego ciocio kocieogieńokularyonaprzetrwampstrykptakptasie plotkiptasie radiorok i biedarozwiązuja sie nagle i lekkorwanie bzurycerz krzykalskirzeczkarzepkaskakankasłoń trąbalskisłówka i slufkaśmierdzielspóźniony słowikstółszczęścietaniectrudny rachunekw aeroplaniewarzywawiosnawspomnieniewszyscy dla wszystkichzdarzyło mi sie to pierwszy razzosia samosia

Wiersz: Do krytyków - Julian Tuwim

Do krytyków

A w maju
Zwykłem jeździć, szanowni panowie,
Na przedniej platformie tramwaju!
Miasto na wskroś mnie przeszywa!
Co się tam dzieje w mej głowie:
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
Wesoło w czubie i w piętach,
A najweselej na skrętach!
Na skrętach - koliście
Zagarniam zachwytem ramienia,
A drzewa w porywie natchnienia
Szaleją wiosenną wonią,
Z radości pęka pąkowie,
Ulice na alarm dzwonią,
Maju, maju! - -
Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,
Wielce szanowni panowie!...