Wiersze Julian Tuwim

ab urbe conditaabecadloaere prenniusalkoholbal w operzebambobrzózka kwietniowachrystus miastaciemna noccuda i dziwydo krytykówdo losudo prostego człowiekadwa Michałydwa wiatrydyzio marzycielfalliczna pieśńfigielekgabryśgdybygdybym był krzakiemgorące mlekoidzie Grześkapuśniaczekkarta z dziejów ludzkościkocham w tobie to zmichrzowiekoteklist do dziecilokomotywamelodiamieszkańcymodlitwamodlitwa 2mróznaukao Grzesiu kłamczuchu i jego ciocio kocieogieńokularyonaprzetrwampstrykptakptasie plotkiptasie radiorok i biedarozwiązuja sie nagle i lekkorwanie bzurycerz krzykalskirzeczkarzepkaskakankasłoń trąbalskisłówka i slufkaśmierdzielspóźniony słowikstółszczęścietaniectrudny rachunekw aeroplaniewarzywawiosnawspomnieniewszyscy dla wszystkichzdarzyło mi sie to pierwszy razzosia samosia

Wiersz: Gorące mleko - Julian Tuwim

Gorące mleko

Każą pić gorące mleko,
Chłopca mdli na widok mleka.
W gardle więźnie spazm wściekłości:
Nie chcę mleka! Nie chcę mleka!

Zęby w odmęt zieloności
Rozwierzganą wtargnąć bandą,
Na chłopczyka przed werandą
Czterech dzikich Siouxow czeka.

W parujące, z kożuchami,
Dmucha wódz ich zrozpaczony.
Rozpluskaną szklanką mleka
Wolny obłok niebem goni.