Wiersze Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

a cup of teaaeroplananno dominibarwyberceusebez Ciebiebielanyból fizycznyczerwony zegardom na modrzewiudwaj grenadierzygobelinhej moje młode latajesienne niebomagnoliamgły i żurawiemiłośćmoja miłośćna ciepłej niebieskiejnastrójoknem wyglądałopocałunek słońcapyszne latosenświtzachód słońcazapomniane pocałunkizwiędłe kwiaty w salonie

Wiersz: A cup of tea - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

A cup of tea

Któż nad wami zapłacze? Nie John i nie MAry
Ni też Percy lub Wiliam, Nie Gladys, nie Sybil,
W zimnie zahartowani i twardzi jak mewy,
Lecz smutna krakowianka, rodem spod Wawelu,
Z kraju, gdzie bujnie płakać uczyły nas brzozy,
Raszki w parkach i Chopinm i czeremchy sypkie,
Z kraju wielkiej kultury łez, z kraju rzewności...

Filiżanką herbaty wznosząc Wasze zdrowie,
Służę Wam moim żalem - czym kraj mój bogaty!