Wiersze Wisława Szymborska

albumatlantydaballadabez tytułucebulachmurychwila w troicieńclochardczwarta nad ranemdo serca w niedzieledrobne ogłoszeniadwie małpy bruegladworzecelegia podrożnafilm lata sześćdziesiątefotografia tłumufotografia z 11 wrzesniagłos w sprawie pornografiihaniahitlerjaskiniajeszczekluczkonkurs piękności męskiejkot w pustym mieszkaniulisty umarłychludzie na mościemiłość szczęśliwamuzeumna powitanie odrzutowcównagrobekNic dwa razyniespodziane spotkanieniewinnośćnotatkaobóz głodowy pod jasłempejzażpiętapogrzebpomyłkaPróbaprospektprzy winieprzyjaciołomprzypowieśćrelacja ze szpitalaresztarozmowa z kamieniemruchścięciesen nocy letniejsto pociechurodzonyutopiaw rzece heraklitawieczór autorskiwiersz ku czciwietnamwodawrazenia z teatruwszelki wypadekwywiad z dzieckiemzakochanizdumienieżywy

Wiersz: Do serca w niedziele - Wisława Szymborska

Do serca w niedzielę

Dziękuje ci, serce moje,
Że nie marudzisz, że się uwijasz
Bez pochlebstw, bez nagrody,
Z wrodzonej pilności.

Masz siedemdziesiąt zasług na minutę.
Każdy twój skurcz
Jest jak zepchnięcie łodzi
Na pełne morze
W podróż dookoła świata.

Dziękuje ci, serce moje,
Że raz po raz
Wyjmujesz mnie z całości
Nawet we śnie osobną.

Dbasz, żebym nie prześniła się na wylot,
Na wylot,
Do którego skrzydeł nie potrzeba.

Dziękuje ci, serce moje,
Że obudziłam się znowu
I chociaż jest niedziela, 20 października 2002 dzień odpoczywania,
Pod żebrami
Trwa zwykły przedświąteczny ruch.