Wiersze Wisława Szymborska

albumatlantydaballadabez tytułucebulachmurychwila w troicieńclochardczwarta nad ranemdo serca w niedzieledrobne ogłoszeniadwie małpy bruegladworzecelegia podrożnafilm lata sześćdziesiątefotografia tłumufotografia z 11 wrzesniagłos w sprawie pornografiihaniahitlerjaskiniajeszczekluczkonkurs piękności męskiejkot w pustym mieszkaniulisty umarłychludzie na mościemiłość szczęśliwamuzeumna powitanie odrzutowcównagrobekNic dwa razyniespodziane spotkanieniewinnośćnotatkaobóz głodowy pod jasłempejzażpiętapogrzebpomyłkaPróbaprospektprzy winieprzyjaciołomprzypowieśćrelacja ze szpitalaresztarozmowa z kamieniemruchścięciesen nocy letniejsto pociechurodzonyutopiaw rzece heraklitawieczór autorskiwiersz ku czciwietnamwodawrazenia z teatruwszelki wypadekwywiad z dzieckiemzakochanizdumienieżywy

Wiersz: Na powitanie odrzutowców - Wisława Szymborska

Na powitanie odrzutowców

Dzisiaj szybsi od głosu,
Pojutrze od światła, przemienimy głos w żółwia
i światło w zająca.
Ze starej przypowieści
czcigodne zwierzęta
zacna para od wieków
współzawodnicząca.

Biegałyście, biegały
po tej niskiej ziemi,
popróbujcie wyścigu
na wysokim niebie.

Tor wolny. Nie będziemy
zawadzać wam w biegu,
bo odlecimy wcześniej
goniąc samych siebie.