Wiersze Wisława Szymborska

album atlantyda ballada bez tytułu cebula chmury chwila w troi cień clochard czwarta nad ranem do serca w niedziele drobne ogłoszenia dwie małpy bruegla dworzec elegia podrożna film lata sześćdziesiąte fotografia tłumu fotografia z 11 wrzesnia głos w sprawie pornografii hania hitler jaskinia jeszcze klucz konkurs piękności męskiej kot w pustym mieszkaniu listy umarłych ludzie na moście miłość szczęśliwa muzeum na powitanie odrzutowców nagrobek Nic dwa razy niespodziane spotkanie niewinność notatka obóz głodowy pod jasłem pejzaż pięta pogrzeb pomyłka Próba prospekt przy winie przyjaciołom przypowieść relacja ze szpitala reszta rozmowa z kamieniem ruch ścięcie sen nocy letniej sto pociech urodzony utopia w rzece heraklita wieczór autorski wiersz ku czci wietnam woda wrazenia z teatru wszelki wypadek wywiad z dzieckiem zakochani zdumienie żywy

Wiersz: Przy winie - Wisława Szymborska

Przy winie

Spojrzał, dodał mi urody,
A ja wzięłam ja jak swoja.
Szczęśliwa, połknęłam gwiazdę.

Pozwoliłam się wymyślić
Na podobieństwo odbicia]
W jego oczach. Tańczę, tańczę
W zatrzęsieniu nagłych skrzydeł.

Stół jest stołem, wino winem
W kieliszku, co jest kieliszkiem
I stoi stojąc na stole.
A ja jestem urojona,
Urojona nie do wiary,
Urojona aż do krwi.

Mówię mu, co chce: o mrówkach
Umierających z miłości
Pod gwiazdozbiorem dmuchawca.
Przysięgam, że biała róża,
Pokropiona winem, śpiewa.

Śmieje się, przechylam głowę
Ostrożnie, jakbym sprawdzała
Wynalazek. Tańczę, w objęciu, które mnie stwarza.

Ewa z żebra, Venus z piany,
Minewra z głowy Jowisza
Były bardziej rzeczywiste.

Kiedy on nie patrzy na mnie,
Szukam swojego odbicia
Na ścianie. I widzę tylko
GwóĽdĽ, z którego zdjęto obraz.